Poprzedni rok udzielił mi kilku surowych lekcji, jeżeli chodzi o urządzanie się w mieszkaniu. Każdy, kto kiedykolwiek wprowadzał się na puste wnętrze wie, z czym to się wiąże. Nagle okazuje się, że jest dwa razy więcej rzeczy do ogarnięcia niż się wydawało na początku. Bardzo łatwo w takiej sytuacji o lawinę pochopnych decyzji, które z czasem mogą okazać się po prostu niewłaściwe. Najłatwiej się przed tym uchronić podchodząc z zimną głową do wszystkiego i myśląc przyszłościowo. Łatwo jednak tak mówić, ale jeżeli jest się miłośnikiem architektury wnętrz to ciężko o jakąkolwiek chłodną kalkulację.

Mamy nowy rok, czyli aż 365 dni na złe wnętrzarskie decyzje. Podejmuję wyzwanie, aby ich, w miarę moich możliwości, uniknąć. Zdecydowałam, że swoje plany zawrę w formie postanowień noworocznych, żeby je trochę odczarować. Mam szczerą nadzieję, że 2018 rok będzie pierwszym, w którym swoje cele spełnię w całości. Jeżeli macie swoje wnętrzarskie postanowienia noworoczne to koniecznie o tym napiszcie!

wnętrzarskie postanowienia noworoczne i galeria ścienna

1. ZROBIĆ WYMARZONĄ ŚCIANĘ Z KORKA

Wszystkie zdjęcia na Instagramie, na jakie patrzę napawają mnie zazdrością, kiedy widzę jak świetnie może wyglądać korek na ścianie. Odkąd pierwszy raz zobaczyłam takie rozwiązanie nie mogłam doczekać się przeprowadzki, bo wiedziałam, że od razu znajdę w mieszkaniu miejsce gdzie mogę sobie taki korek przykleić. Mój zapał jednak ostygł pod nawałem innych spraw i tak oto dwie samotne rolki korka czekają na swoją kolej. Zamówiłam je jeszcze w listopadzie, a niestety za chwilę skończy się styczeń. Przestrzeń, jaką mam zamiar pokryć to 4m2, więc teoretycznie nie jest to duża powierzchnia i mam nadzieję, że uwinę się z nią w któryś z nadchodzących weekendów. Jeżeli macie już taką ścianę z korka to będę wdzięczna za jakiekolwiek cenne wskazówki!

2. URZĄDZIĆ BALKON

Inspiracje, jakie znalazłam w sieci powodują, że chcę wiosnę jutro. Mój balkon jest naprawdę niewielkich rozmiarów i obawiam się, że poza stolikiem z krzesłami i jakąś małą szafką nic więcej tam się nie zmieści. Jednak jak na interior-ninja przystało w tym roku podejmuję rękawicę i będę starała się zrobić najładniejszy balkon na całym osiedlu. A tak na poważnie to rozpiszę projekt na balkon i go po prostu zrealizuję.

zagospodarowanie balkonu i wnętrzarskie postanowienia noworoczne

3. KUPOWAĆ TYLKO NIEZBĘDNE MEBLE

Ograniczony metraż w mieszkaniu w mojej wyobraźni jawi się zawsze, jako kilkukrotnie większy. Skutkuje to zazwyczaj tym, że planuję, coś kupić i potem orientuję się, że część z planowanych przeze mnie mebli będzie musiała zostać przywiercona do sufitu, bo na podłodze zwyczajnie zabraknie miejsca. Trochę przesadzam, ale średnio raz na dwa miesiące wymyślam, rzecz, która tylko według mnie jest niezbędna. Mam ogromną słabość do mebli z PRL-u i muszę całą swoją silną wolę przekładać na to, aby oprzeć się pokusie kupienia od czasu do czasu jakieś małej lub większej szafeczki. Prowadzi to do sytuacji, w której moja biedna Mama składuje takie zdobycze w moim starym pokoju.

4. SPRÓBOWAĆ UŻYĆ WE WNĘTRZU KOLORU ROKU PANTONE

Robiąc szkic do tego wpisu nie miałam najmniejszego pojęcia, na jaki kolor postawi Pantone. Miałam szczerą nadzieję, że będzie to coś z gamy rudości albo coś z gamy tropikalnej. Zaskoczenie jest ogromne, bo kolor, który wygrał, czyli Ultra Violet jest niezwykle intensywny i użyty nawet w najmniejszej ilości może zdominować wnętrze. Pierwsze na myśl przyszły mi tekstylia w tym odcieniu. Poprawnie wkomponowane mogą tworzyć świetną przeciwwagę do całości stonowanego pomieszczenia. Grafiki na ścianę gdzie ten kolor jest wiodący też zrobią robotę. Pamiętam jak wszyscy byli zaskoczeni wyborem Greenery, więc załóżmy, że Ultra Violet tak samo pobudzi w ludziach skrywane pokłady kreatywności. W mojej głowie już kiełkuje pomysł jak mogę użyć tej fioletowej petardy.

kolor pantone

5. ZBUDOWAĆ SWÓJ PIERWSZY MEBEL WEDŁUG WŁASNEGO PROJEKTU

Postanowienia noworoczne nie byłyby postanowieniami noworocznymi gdybym nie ujęła w nich celu tak ambitnego, że z góry można się spodziewać jak to się skończy. Pomysły na kilka mebli już od dawna chodzą mi po głowie. Na początku zaczęło się od inspiracji różnymi przeróbkami niepozornych mebli Ikea, a skończyło się na mocnym postanowieniu, że stworzę coś swojego od zera. Być może coś na balkon?

6. WYKORZYSTAĆ WSZYSTKIE RAMKI I ZROBIĆ GALERIĘ ŚCIENNĄ

Stopniowo chcę zaprojektować prostą i w miarę minimalistyczną galerię ścienną nad sofą. Jak się można domyślić po tytule podpunktu mam już kupione wszystkie ramki, niektóre nabyłam nawet na początku zeszłego roku i jeszcze nie doczekały się swojego debiutu na ścianie. Mam w planach wykorzystać grafikę mapy Wrocławia, którą znalazłam dzięki talentowi odkrywczemu MAVELO.

Pomysłów na galerię ścienną moje oczy widziały już setki i obawiam się, że właśnie taki nawał inspiracji jest dla mnie czynnikiem hamującym jakiekolwiek działanie. Jednego dnia mam pomysł na tematyczną galerię ścienną, a na drugi dzień biorę pod uwagę raczej totalny eklektyzm. Mam nadzieję, że w tym roku będę działać bardziej sprawnie i zdecydowanie i w końcu będą mogła cieszyć oczy z własnoręcznie ułożonej galerii ściennej.

miejsce nad sofą na galerię ścienną, postanowienia noworoczne

7. OPANOWAĆ CHAOS PRZECHOWYWANIA W ŁAZIENCE

Między postanowieniami noworocznymi musi się znaleźć aspekt organizacyjny. Mam poważne plany zrobić w łazience królestwo ładu i porządku. Obecnie mój system nie jest najgorszy, ale widzę w nim pewne wady i luki, które w tym roku mam zamiar naprawić. Wymyśliłam sobie już jak rozbuduję swoją Ikeaową serię Algot i każda rzecz będzie idealnie pod ręką i na swoim miejscu. Chcę, aby z szafy w sypialni zniknęły ręczniki i wszystkie rzeczy, które przynależą użytkowo do łazienki. Mam zamiar także wygospodarować miejsce na przechowywanie czasowe plastikowych butelek do recyklingu.

8. OGARNĄĆ DOMOWE BIURO

Najprawdopodobniej zmienię ścianę, przy której postawię biurko, dokupię jakieś szafeczki i ograniczę jedzenie posiłków przy komputerze. Każdy, kto pracuje z domu tak jak ja albo studiuje dziennie wie jak ciężko jest ogarniać chaos dookoła biurka i zmusić się do jedzenia w innym miejscu. No, ale to taka dygresja była. Już kiedyś przedstawiałam wam propozycje na domowe miejsce pracy lub nauki w 10 różnych odsłonach. Mam w planach skuszenie się na jakieś mobilne, (czyli na kółkach) szufladki, które zmieszczą się, żeby je wsunąć pod blat, a kiedy trzeba posłużą za dodatkowy stolik. Macie jakieś propozycje?

utrzymanie kwiatów i inne wnętrzarskie postanowienia noworoczne

9. NIE ZABIĆ ŻADNEJ DOMOWEJ ROŚLINY

Mam wrażenie, że przy rozliczeniu postanowień noworocznych za 12 miesięcy mogę polec właśnie na tym jednym punkcie. Wydaje się najłatwiejszy w wykonaniu, bo po prostu mam czegoś „nie zrobić”, ale czuję w kościach, że łatwiej mi będzie skonstruować jakiś regał czy szafkę niż utrzymać mój cały zielony inwentarz przy życiu. Nie zrozumcie mnie źle, kocham swoje fotosyntezujące dzieci tak bardzo, że aż czasami za bardzo. Mam na swoim sumieniu śmierć już jednego pięknego sukulenta, którego z tej miłości, utopiłam. Przelanie to za małe słowo, było lato i chciałam żeby miał dużo wody i dalej już nie muszę pisać, co się stało, sami się domyślacie. W grudniu jeszcze obficie podlewałam moje trzy aloesy i jak zaczęły zmieniać kolor to dopiero poszłam po rozum do głowy i je trochę przesuszyłam. Jak macie sprawdzone, kiedy i w jakich ilościach podlewać domową dżunglę, w zależności od gatunku to dajcie znać koniecznie. Jedni piszą tak, drudzy inaczej, a to przecież niehumanitarne tak eksperymentować na żywym organizmie! Jedyne, co w temacie kwiatów, wyniosłam z domu to to, że paprotki podlewać trzeba raz w tygodniu kubkiem odstanej wody. I to, że w kwiatkach czasami żyją pająki. Ogrodnik ze mnie taki na pokaz tylko, bo cała moja kolekcja ma niecały rok. Obawiam się, że niektóre egzemplarze jeszcze jadą resztkami sił na tych sterydach, co im w sklepie dają, żeby ładnie wyglądały. Jestem na etapie intensywnego dokształcania się z wiedzy ogrodniczej jednak w imieniu mojego zieleńca proszę również o wasze porady. Poniżej wklejam zdjęcie mojej monstery – ona też was bardzo prosi.

kwiat Monstera, białe zasłony

10. ZROBIĆ PROJEKT STAREGO POKOJU

Specjalnie nie napisałam remont czy metamorfozę tylko stopniowo, póki, co sam projekt. Moja Mama w moim pokoju nie zmieniła nic (oprócz tego, że wstawiła kwiatka) odkąd się wyprowadziłam na studiach. Czuję się trochę jak bohaterka tych wszystkich amerykańskich filmów, która wraca do rodzinnego domu i jej pokój jak kilka lat wstecz jest cały różowy, ma biurko i zdjęcia z przyjaciółmi na ścianach. Tak jakby się nigdy nie wyprowadziła. Ja na szczęście różowego pokoju nie mam, ale za to wszystkie zdjęcia i bibeloty wiszą dokładnie w tych samych miejscach, co wisiały zawsze. Chciałabym jednak zmienić trochę ten pokój, żeby moja Mama mogła z niego bardziej korzystać, bo umówmy się, ale takie muzeum wygląda super tylko na filmach. W prawdziwym życiu kilkanaście metrów kwadratowych mieszkania, które jest nieużywane to niezbyt rozsądny pomysł. Przede wszystkim chciałabym wykopsać stamtąd biurko i pozdejmować ze ścian wszystkie pamiątki i pochować je należycie do kartonów. Na ich miejsce może udałoby mi się zaprojektować jakąś ciekawą galerię ścienną. W temacie ścian, je za to trzeba pomalować. Przydałoby się także zmienić układ meblowy i ich przeznaczenie. Coś czuję, że z samym planowaniem będzie sporo roboty. Ciekawi mnie czy w waszych rodzinnych domach też macie swoje pokoje, mimo tego, że nie mieszkacie tam o kilku dobrych lat? 😉

 

Jak wynika z moich wnętrzarskich postanowień noworocznych, rok 2018 zapowiada się bardzo intensywnie. Jestem niesamowicie podekscytowana na myśl o tych wszystkich rzeczach, o których napisałam. Proszę, żebyście trzymali za mnie kciuki. I nie zapomnijcie dać znać jakie są wasze wnętrzarskie postanowienia!